poniedziałek, 19 lipca 2010

Basowiszcza 2010


Już po raz dwudziesty pierwszy na polanie Boryk w przygranicznym Gródku odbyło się święto muzyki młodej Białorusi. Koncertom towarzyszył szereg imprez towarzyszących, m.in. wystawa „Haradok u Karo”, projekcje filmów Tamary Sołoniewicz, spotkanie z pisarzem Ignacym Karpowiczem.

16.07 – konkurs i koncerty gwiazd
O 17.00 zmagania konkursowe rozpoczęło pięcioro uczestników: Vożyk & TA „Łopata”, Akute, Beton, Exist-M i Sprat. Następnie na scenie zaprezentowały się: energetyczna Zatoczka z Mohylewa, Schody z Michałowa, formacja reggae z Mińska Addis Abeba, zwycięzca ubiegłorocznej Jesieni Bardów - Re1ikt, stali goście festiwalu – gródecka Rima oraz polska gwiazda festiwalu Lipali. Kontynuacją wieczornych wrażeń były DJ sety.
17.07 – muzycznych emocji ciąg dalszy
Sobota była kolejnym dniem muzycznych emocji. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali werdyktu jurorów konkursu. Zwycięzcą jury ogłosiło mohylewski zespół Akute. W nagrodę formacja otrzyma możliwość 10 godzin nagrania w studiu Radia Białystok oraz tysiąc dolarów. Akute to jeden z najważniejszych debiutów na białoruskiej scenie rockowej w roku 2009. Sami muzycy określają swój styl grania jako dekadentyczne disco, ich muzyka przypomina brzmienie takich zespołów, jak Arctic Monkeys, The Killers czy The Strokes.
„Wolną scenę” opanowały w tym roku Open Space z Białorusi oraz polskie The Spouds i Kuba Rozpruwacz. Po koncercie laureatów na scenę wyszedł zaskakujący duet (akordeon i perkusja) Gurzuf. Atmosferę (i tak już gorącą) podgrzewaly kolejne gwiazdy. Zespół :B:N: zmusił rzesze słuchaczy do poderwania się z ławek. Chłopcy z Biarozy zaprezentowali wiele nowych piosenek z mającej ukazać się jesienią płyty. Zapowiadany „headliner” Basowiszcza Lapis Trubieckoj wszedł na scenę wśród okrzyków tłumu fanów. Piosenki „Lapisów” były niesamowicie energetyczne. Siarhiej Michałok i Pawał Bułatnikau, liderzy zespołu przedstawili (ku uciesze widzów) żywiołową choreografię. Do rangi kolejnego hymnu Basowiszcza wyrósł hit „Belarus Freedom”, który śpiewał już cały Boryk. Ciężkie zadanie „przejęcia” publiki po szalonym występie Lapisa Trubieckoha otrzymała Troitsa. Etno-trio poradziło sobie z tym znakomicie, momentalnie udało im się zaczarować zebranych pod sceną widzów. Po raz pierwszy do Gródka organizatorzy zaprosili miński Litvintroll. Połączenie słowiańskiej dudy z ostrym rockowym uderzeniem okazało się strzałem w dziesiątkę, mimo bardzo późnej godziny i zmęczenia publiczność żywiołowo przyjęła show Litvintrolla. Na zakończenie zagrał zespół Termin X.
18.07 – Chillout Basowiszcza
Ostatni, nieformalny dzień festiwalu przebiegł pod znakiem konceru metafizyczno-psychodelicznego duetu, „białego” śpiewu, performance’u amatorskiego teatru oraz pokazu filmów „filmowe Podlasie Atakuje!”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz